Dodano o 13:30 | 06-04-2010

Recenzja Sweet Noise “Czas Ludzi Cienia”

Okładka płytyCzas Ludzi Cienia” miał być albumem pełnym muzycznego eksperymentu, elektroniki, nowych dźwięków - to już nie rock, czy metal. Trochę obawiałem sie tego, więc z lekkim niepokojem ale i ogromnymi oczekiwaniami wkładałem płytę po mojego CD.

MUZYKA:
Chwilę później mina mi zrzedła. Utwór “System” - same elektroniczne beaty (podobnie jak i zamykający płytę utwór “Czas”). Myślałem, że cały album taki będzie, przez chwilę żałowałem kupna płyty w ciemno. Ale już po drugim utworze (”Nuehra”) wszystko było ok. Elektronika, beaty, screatche, swoją drogą, a gitarowy walec Sweet Noise pędzi rozpędzony jak za starych czasów. Jest dynamicznie, ostro, ciężko. Jest rewelacyjnie, to zupełnie nowa muzyka. Następne utwory potwierdzają, że cała ta elektronika na “Czasie…” jest tym, czym wstawki etniczne były na “Końcu Wieku” - dodatkiem, do ciężkich gitar, krzyku, bezkompromisowego przesłania. Czwarty utwór, zapewne znany już Wam, “Dzisiaj mnie kochasz…”, w którym gościnnie śpiewa Anna Maria Jopek też jest bardzo interesujący. Śpiew Pani Anny razem z wokalem Glacy, ciężkie granie i momenty zwolnienia rytmu, hałas - cisza, czyli to, co najlepsze w Sweet Noise, to co znamy już z poprzednich albumów. Możemy tak dalej pisać o każdym następnym utworze. Ale po co, skoro album muzycznie jest niezwykle spójny. Poza tym jest ciekawy, pełen eksperymentów dźwiękowych, pełen emocji, dopracowani i ‘wypieszczony’ realizacyjnie. W sumie cały fenomen muzyki Sweet Noise opiera się na wspomnianych już przeze mnie kontrastach - cisza - hałas, krzyk - szept. No i oczywiście coś co jest zasługą wykorzystania elektroniki - niepowtarzalny klimat! Glaca w wywiadzie dla “Trójkowego Ekspressu” zapowiadał, że zależało mu na klimacie w stylu zespołów Portished i Massive Attack. I to mu się udało. Powoduje to, że ten album pod względem muzycznym jest kolejną, doskonałą produkcją firmowaną znakiem Sweet Noise. Aż zastanawiam się jaką fantastyczną muzykę usłyszę następnej płycie, którą też zapowie nie jedno kalendarium muzyczne.

TEKSTY:
Glaca, w porównaniu z poprzednimi albumami mniej krzyczy, więcej śpiewa. Teksty są więc lepiej zrozumiałe, stąd też zapewne nie ma ich we wkładce dołączonej do CD. Dobre teksty były dotychczas znakiem firmowym Glacy - ciekawe, bezkompromisowe, opisujące nasz świat takim, jaki jest. Jednak to co usłyszałem na tym albumie zawiodło mnie. Może się starzeję, ale razi mnie zbyt częsta dosłowność i monotematyczność. Krytyka systemu, niewolnictwa, wyzysku, korupcji, kontroli, była już na wcześniejszych albumach, ale nie w takiej bezkompromisowej formie i (niestety) podana tak dosłownie słuchaczowi. Zresztą, pierwotnie “Czas Ludzi Cienia” miał się nazywać “N.U.E.R.H.A. - porządek, system, ład pierdolę” - i ten tytuł lepiej wyjaśnia zawartość albumu pod względem tekstów. No ale na pewno lepsze są te teksty niż prezentuje nam na przykład Czesław Śpiewa.

Artykuł w kategorii : Hobby, rozrywka, Inne, Sztuka
Co z tym urlopem ?
Twoje zdjęcia w internecie
E-papierosy zamiast tytoniu
Domy
Noclegi w sudetach

Jeśli uważasz powyższy artykuł za wartościowy skopiuj i wklej link do niego na swojej stronie (Ctrl+C)
Będzie on wyglądał tak: Recenzja Sweet Noise “Czas Ludzi Cienia”

Comments are closed.